2083896509.M2E4MWE5Zg==.OGMzMDgzMmJlNjdl.NDA5NGJkMjMyMzEzNzFiNmZhNTg=

Rolls-Royce Egona Scheiblera

Jedynie w 1929 roku spółka Zjednoczone Zakłady Włókiennicze Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana w Łodzi na utrzymanie floty samochodów dla swoich siedmiu prezesów przeznaczyła 132 729 złotych.

Wizualizacja Rolls – Royce’a Egona Scheiblera (ilustrował: Bartosz Janiszewski)

Ja, Kossak tu w Łodzi!

Jeżeli u Scheiblerów zjedzą jednego dnia 10 funtów kawioru, to zaraz nazajutrz u Schweikertów muszą zeżreć stołowymi łyżkami tychże 20 – napisał Wojciech Kossak w listach do żony zaraz po wyjeździe z Łodzi w 1914 roku. Dr Dariusz Klementynowicz w swojej pracy „Wojciech Kossak a burżuazja łódzka” opisuje pierwszą wizytę Wojciecha Kossaka w Łodzi. W opracowaniu autor cytuje fragmenty listów malarza do żony, w których artysta przedstawia rywalizację łódzkiej burżuazji o jego dzieła. Kossak bardzo cenił sobie łódzkich przemysłowców… nade wszystko cenił sobie ich hojność „ano cóż robić, Lodzermensche palą się do mojej sztuki, niech im Pan Bóg da zdrowie i dużo pieniędzy!” Scheiblerowie mieli w swoich zbiorach przynajmniej trzy obrazy pędzla Wojciecha Kossaka, ale rywalizacja o status nie kończyła się na obrazach. Ona się nawet od nich nie zaczynała.

Pałac rodziny Scheiblerów przy ul. Piotrkowskiej 266/268 (źródło: Archiwum Państwowe w Łodzi)

Kolekcjonerzy sztuk

Rolls-Royce Egona Scheiblera to samochód-widmo. Tak samo było do pewnego czasu z Rolls-Royce’m Oskara Kona. Owszem, w licznych publikacjach pojawiały się wzmianki o tych samochodach, ale do tej pory jeszcze nikt nie sprawdził, czy one w ogóle istniały.

Księga wydatków na firmowe pojazdy z 1927 roku. Jest to jedna z kilku tysięcy pozycji dot. Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana, która znajduje się w zbiorach Archiwum Państwowym w Łodzi.

Poszukiwania samochodu Egona Scheiblera rozpoczęliśmy od Archiwum Państwowego w Łodzi i zbioru dotyczącego Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana w Łodzi, który liczy ok. 7000 jednostek. Wśród nich znajduje się kilka skrupulatnie prowadzonych ksiąg wydatków, w których uwzględniono między innymi wydatki na samochody prezesów włókienniczego konglomeratu. Z licznych zapisów wprost wynika, że Egon Scheibler faktycznie użytkował (jakiegoś) Rolls–Royce’a, a co więcej, przesiadł się do niego z Essexa. Musiało to nastąpić na przełomie 1928 i 1929 roku, bo to właśnie wtedy przy wydatkach na służbowe auto Egona następuje przekreślenie Essexa z nr rej. ŁD 80251 i pojawia się pierwszy wydatek związany z rejestracją nowego auta, którym był Rolls-Royce z nr rej. ŁD 81900. W tym samym czasie odnotowano ostatni wydatek na części do Essexa zakupione w firmie Hugona Strobacha, któremu poświęciłem osobny artykuł. Tym samym możemy z pełną stanowczością stwierdzić, że tak, Egon Scheibler użytkował Rolls-Royce’a.

Księga wydatków na utrzymanie samochodów osobowych Scheiblerów z 1929 roku. Widoczne dane Essex’a oraz Rolls-Royce’a Egona Scheiblera (źródło: Archiwum Państwowe w Łodzi)

Rollsów w Łodzi był dostatek!

Rolls–Royce Egona Scheiblera został zarejestrowany w Łodzi i powiązano go z adresem przy ul. Targowej 63, a więc z jedną z nieruchomości należących do Scheiblerów. Natomiast jako miejsce postoju wskazany został rodzinny pałac Scheiblerów przy ul. Piotrkowskiej 266/268. Zwróćmy jednak uwagę na ul. Targową i przyjrzyjmy się mapie. Znajdziemy tam dwa budynki należące do Scheiblerów przy ul. Targowej 63 oraz 65, a także budynek przy ul. Targowej 61, który nie należał do rodziny. Jest to istniejący do dziś pałac Oskara Kona, właściciela Widzewskiej Manufaktury. Dokładnie pod tym adresem, a więc przy ul. Targowej 61, miejsce swojego postoju miał oznaczony Rolls–Royce (36-ZG) należący do Oskara Kona. Wielce prawdopodobne, a wręcz musiał być taki moment w historii Łodzi, w którym w odległości zaledwie kilku metrów od siebie parkowały aż dwa łódzkie Rolls– Royce’y.

Fragment mapy Łodzi z 1937 roku. Przy ul. Targowej widoczne są trzy budynki – Centrala Handlowa Scheiblerów (ul. Targowa 65) u zbiegu ulic Targowej i Fabrycznej, budynek biurowy Scheiblerów (ul. Targowa 63) oraz pałac Oskara Kona (ul. Targowa 61)

Obecność tych dwóch samochodów, w tak niewielkiej odległości od siebie, skłania mnie do pewnej refleksji o rywalizacji wśród łódzkiej burżuazji. Wyobraźmy sobie bowiem taką sytuację. Oskar Kon sprowadził swojego Rolls-Royce’a do Łodzi w 1923 roku. Wracając ze swojej fabryki do pałacyku przy ul. Targowej 61, wielokrotnie musiał mijać okna biura Scheiblerów. Myślę, że pewnego dnia miarka zazdrości musiała się po prostu przebrać i Scheibler złożył zamówienie na swoje auto, niemalże dokładnie rok po tym, jak Kon sprowadził swoje auto do Łodzi.

Centrala Handlowa Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana w Łodzi przy ul. Targowej 65 (u zbiegu ulic Targowej i Fabrycznej)

Kto kupił Rolls-Royce’a?

W zamówieniu Rolls-Royce’a z podwoziem nr 84-AU i silnikiem nr U.80, zarówno we wpisach z archiwum fabryki w Derby, jak i na odręcznym zamówieniu tego samochodu, w rubryce zamawiającego figuruje wpis – polski Baron Scheibler. Nie ma pewności, że to właśnie Egon Scheibler, na którego auto było zarejestrowane w Łodzi, osobiście zamówił i skonfigurował samochód. W dniu zamówienia auta miał zaledwie 23 lata. Co więcej, mógł to być zarówno Egon, jak i jego ojciec Karol Wilhelm Scheibler II, albo nawet brat Egona Karol Wilhelm Scheibler III, który był pierwszym prezesem Łódzkiego Automobil-Klubu. Wszystko za sprawą tego, że w 1910 roku Wielki Książe Hesji i Nadrenii Ernst Ludwig nadał Karolowi Wilhelmowi II tytuł Freiherr von Scheibler, czyli odpowiednik polskiego barona, z którego korzystała cała rodzina.

Zamówienie Rolls – Royce’a 84-AU (źródło: Rolls-Royce Enthusiasts’ Club / Silver Ghost Register)

Nie ma jednak wątpliwości, że Rolls-Royce był własnością Scheiblerów. Rodzina prowadziła bardzo rozległe interesy, również w Wielkiej Brytanii. W przypadku Oskara Kona pośrednikiem w zakupie auta była firma Konrada Szymanowskiego, który pośredniczył między innymi w sprzedaży maszyn włókienniczych. W przypadku samochodu Scheiblera takim pośrednikiem był niejaki John Eyre, figurujący bezpośrednio na zamówieniu. Eyre mieszkał w Londynie pod adresem Park Lane 44. Domy przy tej ulicy były ogromnymi prywatnymi rezydencjami, a wiele z nich obecnie pełni funkcję hoteli. Scheibler mógł więc odebrać samochód pod tym adresem, a następnie wrócić do Polski na własną rękę.

Zestawienie firmowych samochodów władz Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana z 1931 roku (źródło: APŁ)

Właśnie w tym miejscu pojawia się pewna luka w datach. We wrześniu 1924 roku Rolls–Royce Scheiblera, a właściwie samo podwozie, przeszło testy w fabryce w Derby. Jest to tzw. data narodzin podwozia, czyli od tego momentu podwozie mogło poruszać się o własnych siłach. Kolejnym etapem były testy podzespołów, które mogły trwać kilka dni, a nawet kilka tygodni, aż nie spełniły wszystkich kryteriów jakościowych. Dopiero po zakończeniu testów w Derby podwozie mogło trafić do firmy karosującej. W przypadku auta Scheiblera gotowe do zabudowy podwozie zostało dostarczone do firmy Barker & Co. dopiero 10 stycznia 1925 roku i wtedy zaczął się proces budowy. Możemy przypuszczać, że gotowy samochód przez jakiś czas pozostawał w Wielkiej Brytanii, gdyż w Łodzi pojawił się dopiero na przełomie 1928 i 1929 roku.

Reklama prasowa Barker & Co. (źródło: Coachbuild.com)

 

Czy Scheibler miał dobry gust?

Karosowanie swojego Rolls–Royce’a Scheibler zlecił renomowanej firmie Barker & Co. Zasada była następująca, najpierw podwozie z odpowiednim rabatem było sprzedawane firmie karosującej, a następnie ta uwzględniając koszt swoich usług oraz wszelkich dodatków, wystawiała końcowy rachunek klientowi. Zarówno samochód Oskara Kona, karosowany przez Hooper & Co., jak i auto Egona Scheiblera, kosztowały podobnie, bo ok. 3000 funtów. Śladem po tym, że Scheibler wybrał właśnie Barkera, jest nie tylko zamówienie, ale również drobna notatka w księdze wydatków firmowych o tym, że „zakupiono części od firmy Barker do samochodu ŁD 81900, a dalej wskazano koszt transportu owych części z Anglii.

Wizualizacja Rolls – Royce’a Egona Scheiblera (ilustrował: Bartosz Janiszewski)

Zarówno auto Scheiblera, jak i Kona, powstały na bazie podwozia Silver Ghost 40/50hp, które znajdowało się na samym szczycie hierarchii modelowej Rolls-Royce’a. Barker zbudował auto Scheiblera w typie Enclosed Cabriolet de Ville. Samochód był całkowicie zamknięty, a więc dawał największy komfort podróżowania i w pełni chronił przed warunkami atmosferycznymi. Składany dach dawał jednak możliwość częściowego lub całkowitego otwarcia. W upalne dni ten typ auta dawał możliwość złożenia dachu i cieszenia się pełnymi możliwościami kabrioletu. Konstrukcja Enclosed Cabriolet de Ville w odróżnienia od typowego kabrioletu zapewniała przede wszystkim solidność i sztywność nadwozia. Niestety przez braki w dokumentacji dotyczącej auta o nr 84-AU nie znamy wszystkich szczegółów wykończenia.

Wizualizacja Rolls – Royce’a Egona Scheiblera (ilustrował: Bartosz Janiszewski)

Szoferem być

Rolls-Royce Scheiblera prawdopodobnie był używany nawet zimą, bo w lutym 1930 roku za 344 złote zakupione zostały do niego łańcuchy na koła w firmie Berson, która była przedstawicielem wielu brytyjskich producentów akcesoriów do samochodów. Firma działała na rynku łódzkim od 1926 roku przy ul. Narutowicza 16 i początkowo prowadzili ją dwaj wspólnicy Maksymilian Rozental i Chila Tenenblum.  Ciekawym wydatkiem jest również ubezpieczenie Rolls–Royce’a, które rocznie wyniosło ok. 1700 złotych. A to dopiero początek.

Wizualizacja Rolls – Royce’a Egona Scheiblera (ilustrował: Bartosz Janiszewski)

Lektura wydatków dotyczących samochodów spółki Scheiblera i Grohmana dostarczyła nam nie tylko informacji o flocie, jaką dysponowała fabryka, ale i eksploatacji tychże samochodów. Szczegółowo odnotowywano wydatki przeznaczone między innymi na szoferów. Każdy z prezesów miał swojego kierowcę i najczęściej był on również przypisany do konkretnego auta, o które musiał dbać. Na liście płac znajdziemy następujące nazwiska – Otrąbek, Kinderman, Matysik, Adamski, Jezierski oraz Leszczyński. Uśredniając dane z kilku lat (1928 – 1935) możemy przyjąć, że pensja Scheiblerowskiego szofera wynosiła od 4000 do 5500 złotych rocznie. Dla kontekstu przypomnijmy, że łódzki robotnik w fabryce zarabiał rocznie w tym samym okresie ok. 1200 – 1800 złotych. To przepaść jak na ówczesne łódzkie warunki. Każdy z szoferów mógł również liczyć na dodatki do pensji i to niemałe. Firma pokrywała komorne, prąd i gaz w mieszkaniu każdego szofera, a to stanowiło dodatkowe 500 złotych rocznie. Do tego kierowcy mogli liczyć na zwrot kosztów na przykład za nowy garnitur, czapkę, rękawice, kalesony, a nawet za czyszczenie butów czy płaszcza. Wbrew pozorom nie było to małe pieniądze, bo nowy garnitur, to koszt od 100 do nawet blisko 600 złotych. Osobno rozliczane były również nadgodziny, na przykład za wyjazd szofera bądź mechanika, do Warszawy firma dopłacała od 20 do 90 złotych.  W wydatkach uwzględniano nawet piec do grzania wody, wiadra i szmaty, które pozwalał utrzymać auta w nienagannej czystości. Kierowca Egona Scheiblera, którym w tym czasie był Matysiak, w 1931 roku dostał nawet zwrot za uzyskanie pozwolenia na broń, które kosztowało niebagatelne 660 złotych. Kierowca Scheiblerowskiego Rolls–Royce’a przez cały 1930 rok otrzymał, bez dodatków, pensję w wysokości 5397 złotych.

Rolls – Royce’a na tle charakterystycznej Centrali Handlowej Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheiblera i Ludwika Grohmana w Łodzi przy ul. Targowej 65 (ilustrował: Bartosz Janiszewski

Rozmazana właśność

Ostatnia wzmianka o Rolls–Roysie Scheiblera pojawia się w spisie samochodów firmowych z 1933 roku z adnotacją, że auto zostało sprzedane. Komu? Tego dokładnie nie wiemy, jednak samochód osobowy o numerze rej. ŁD 81900, a więc tym odpowiadającym Rolls-Royce’owi Schieblera, pojawił się w Dzienniku Wojewódzkim w grudniu 1933 roku jako auto należące do Łódzkiej Wąskotorowej Elektrycznej Kolei Dojazdowej z miejscem postoju w zajezdni w Helenówku. Egon Scheibler był w ŁWEKD prezesem rady nadzorczej, a więc możliwe, że luksusowe auto stało się przedmiotem pewnych przesunięć majątkowych pomiędzy spółkami zależnymi od Scheiblerów. Wskazywałby na to fakt, że w na początku 1933 roku Zjednoczonymi Zakładami Włókienniczymi K. Scheibler i L. Grohman zmagały się z problemami finansowymi, a Prezesem Rady nadzorczej spółki został Feliks Maciszewski.

Notka dotycząca firmowych samochodów z 1933 roku (źródło: APŁ)

Na marginesie, w kwietniu 1938 roku prezes Maciszewski podpisał umowę, dzięki której jako Prezes Zarządu miał otrzymywać niebagatelne 7500 złotych brutto miesięcznie. Oficjalne archiwa Rolls-Royce’a zmianę właściciela odnotowują dopiero w 1936 roku, gdy kolejnym właścicielem auta został Józef Lucjan Błędowski (1874-1939), ziemianin, właściciel majątku Krzewata w powiecie kolskim, zajmujący się produkcją rolną i hodowlą koni (sprzedaż dla wojska i policji państwowej). Od lat 20. XX wieku był właścicielem domu w Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej 35 (dziś już nieistniejący). Dalsze losy Rolls-Royce’a Scheiblera nie są znane. Samochód nie figuruje w żadnym współczesnym rejestrze Silver Ghost’ów. Tak samo, jak samochód Oskara Kona, pozostaje wciąż nie do końca rozwiązaną zagadką łódzkiego fabrykanta.