Z PODRÓŻY
Islandia. W stronę lodowca
Pierwszą stronę tego dziennika zapisałem siedząc na plastikowym krześle w hali odlotów wrocławskiego lotniska. Chciałem, aby to była klasyczna kronika wyprawy.
Pierwszą stronę tego dziennika zapisałem siedząc na plastikowym krześle w hali odlotów wrocławskiego lotniska. Chciałem, aby to była klasyczna kronika wyprawy.