Blog
See You Next Year 2015

See You Next Year 2015

imprezy

b31

See You Next Year to świeża impreza przygotowana przez łódzką ekipę Stanced Lodz. Temat przewodni happeningu jak nieciężko się domyślić to zglebione auta, z nadkolami naciągniętymi do granic możliwości na opony. Osobiście cała kultura „stance” słabo do mnie trafia. Może dlatego, że nikt mi jeszcze logicznie nie odpowiedział na pytanie : po co ?

a66s

Żeby sobie odpowiedzieć na tak zadane pytanie trzeba odwiedzić choćby takie miejsce jak See You Next Year (SYNY). Nie ukrywam byłem na paru łódzkich spotach stancowych, poznałem kilku gości z ekipy Stanced Lodz, ale nadal nie rozumiałem o co biega w tym całym zamieszaniu z obniżaniem aut. Bo ja rozumiem, że jadę na tor i tam ktoś przyjeżdża zglebionym i poszerzonym R8 albo 458 Italia. Ma to sens, bo takie zabiegi sprzyjają temu, że ciężej oderwać 800 hp od toru. Ale po co ktoś obniża 70 – konnego, 15 – letniego Volkswagena ?

a33s

Po wizycie na SYNY chyba w pewnym stopniu rozumiem cały ewenement. Chodzi o ludzi. Tylko i wyłącznie o ludzi, których łączy pasja do konkretnego typu „psucia” aut i ten event doskonale to pokazuje. Ale zacznijmy od początku.

b3s

Na miejsce pierwszego SYNY wybrano Ośrodek Wypoczynkowo – Rekreacyjny w Konstantynowie Łódzkim. Już od samego wjazdu do Konstantynowa wiadomo było gdzie trzeba się udać, bo goniliśmy niebieskiego, matowego, Seata. Wjazd na imprezę poszedł gładko i przyjemnie, dzięki przemiłym i uroczym dziewczynom, które wydawały bilety na bramce. Zwiedzanie zaczęliśmy od budki z piwem – wiadomo must have każdego zwiedzania.

a7s

Z tego co zauważyłem na eventach stancowych miejscem obowiązkowym jest scena pod którą podjeżdżają projekty, a właściciele mają „5 minut” na opowiedzenie o swoich wydumkach. Na SYNY też tego nie zabrakło i działało to bardzo fajnie, auta wjeżdżały, właściciele opowiadali – co najważniejsze dookoła sceny gromadzili się ludzie, którzy chcieli tego słuchać. Konrad Stasiu – bardzo ładnie prowadziłeś prezentacje. Prawdziwa medialna bestia z Ciebie.

a111s

Tyle jeśli chodzi o schematy, bo reszta eventu miała swój własny klimat. Auta była porozrzucane po całym terenie ośrodka nad malowniczym jeziorkiem, co nadawało imprezie typowo piknikowego charakteru. Chaos był jednak kontrolowany, bo każda ekipa miała swój rewir, a pod samochodami bannery z nazwami team’u… i wtedy mnie olśniło. Styl prezentacji, po części zachowanie ludzi, atmosfera itd. Trochę to wszystko przypomina meksykańskie zloty lowriderów – które de facto też są bez sensu, bo po co komu skaczący samochód ? Ale idąc tym tropem to wszyscy musielibyśmy jeździć Priusami…

b11s

Dopiero kiedy staniesz w miejscu i rozejrzysz się dookoła to wszystko nagle nabiera sensu. Zaczyna się chłonąć atmosferę. Widzisz jak jakaś ekipa rozkłada sobie grilla przy aucie, wyciąga materace, polewa trunki i dobrze się bawi. Tam gdzieś matka jedzie z wózkiem z dzieckiem. W innym miejscu jeden typek pyta drugiego, jak Ty żeś te nadkola ponaciągał ? Widać, że Ci ludzie żyją w swoim świadku spawanych gwintów i obcierających się nadkoli.

b10s

Ale przy tym wszystkim tworzą niezwykle przyjemny klimat eventu, gdzie można wpaść zupełnie z zewnątrz przyprowadzając swoje dziecko, żeby pokazać mu fajne, mega zadbane, samochody. Słowo klucz : zadbane. Polerowanie auta to w tym przypadku styl życia i ja to szanuję, bo jeszcze nie tak dawno sam jeżdżąc na wystawy ze swoimi motocyklami spędzałem romantyczne chwile z fibrą i plakiem.

a77s

Cieszę, że na naszym łódzkim podwórku da się stworzyć imprezę o dość specyficznej charakterystyce, na którą przyjedzie 115 dobrze porobionych samochodów z całego kraju. W tym miejscu trzeba pogratulować organizatorom, bo zrobić fajny event to jedno, ale przyciągnąć na niego tyle dobrych aut to drugie.

a2s

Nie będę mówił o łódzkich projektach, bo tych widzę dzień w dzień… a raczej mijam kiedy oni próbują przejechać przez tory tramwajowe  – w tym moja ulubiona łódzka stancowa trójca : Pan Polit, Książe Purgał i Cybant. Dobre chłopaki z dobrymi autami i jeszcze gorszymi pomysłami.

a55s

Ale warto wspomnieć o samochodach, które wpadły na spot spoza okolicy. Wspólnie z Cysiem wybraliśmy TOP3. Zaczynijmy od Toyoty GT86 przygotowanej przez Mario. Seryjna GT86 nie urywa, ale ta jest warta uwagi bo 330hp w zestawieniu z bardzo smacznym body kitem robi dobrą robotę. Auto od A do Z w japońskim stylu racingowym.

a44s

W naszym TOP3 znalazła się jeszcze Audica S5 by B3 Tour – gigant wśród stanców, chociaż w tym Audi obniżenie miało charakter wzmocnienia kleju między karoserią a asfaltem, bo auto jest wysterowane na 600hp i brzmi przy tym przeobłędnie. Stawkę zamyka czerwone Audi A4 by Best Performance. Chyba jedno z najbardziej znanych aut na zlocie. Sławny projekt, zrobiony z dbałością o szczegóły i niezwykłym smakiem.

b1s

Ale ustalmy, że rankingi i oceny mają wyłącznie znaczenie dla tych, którzy je tworzą. Nie można powiedzieć, że któreś auto na See You Next Year było słabe. Bo co można powiedzieć o Golfie bez rdzy z silnikiem turbo od Audi ? Tylko się cieszyć, że komuś chciało się dłubać, a w Kalifornii patrzą na takie projekty ze łzami w oczach.

a8s

See You Next Year to zacny event i myślę, że jak najbardziej impreza, która będzie odbywała się cyklicznie. Co więcej, wróżę że już w przyszłym roku będzie dwa razy większa, bo potencjał jest niesamowity.

a88s

Dobra organizacja, fajne miejsce, przyjemni ludzie – czyli wszystkie punkty dobrej imprezy zostały spełnione. Nawet jedzenie nie najgorsze, chociaż na następnej edycji przydałoby się więcej undergroundowego żarcia, które dobrze by się wpisało w klimat.

a9s

Nie do końca wiem jak to organizacyjnie wygląda, ale fajnym urozmaiceniem byłby nocna impreza plenerowa z udziałem DJów i gości zupełnie spoza stance community. Dobrze jest pokazywać swoją pasję, a jak można przy tym zrobić mały łódzki Tomorrowland…

a3s

Podsumowując, często z chłopaki z klubu Amcarowego podśmiechujemy się z ryżowych i europejskich modów. Ale tak szczerze mówiąc – osobiście uważam, że każda subkultura motoryzacyjna zasługuje na szacunek (oprócz klubu tuningowego Multipli).

a777s

Bo jakie to ma znaczenie czy ktoś obniża auto czy je podnosi, czy wkłada do Civica silnik Hemi, czy na odwrót ? Istotą tego wszystkiego jest to, że ktoś dłubie przy swoim aucie i wkłada w to nie tylko dużo hajsu, który ciężko zarobi albo ukradnie, ale przede wszystkim ładuje w to swoją pasję i idee do robienia czegoś własnego.

b4s

Auta mogą być różne, budżety jeszcze różniejsze, ale na końcu i tak każdy siedzi w garażu i ma tak samo uwalone łapy od pracy przy własnym projekcie.

ab1s

A my przy okazji See You Next Year zakończyliśmy sezon grillowy… chociaż i tak skończyliśmy na Piotrkowskiej.

b13s

Copyright © 2017 Tejsted.pl