Blog
Gran Turismo Polonia – Gran Turismo Expo 2015

Gran Turismo Polonia – Gran Turismo Expo 2015

imprezy

DSC_5422

W Polsce nie robi się dobrych imprez motoryzacyjnych, oprócz kilku które można policzyć na palcach jednej ręki. Czemu tak jest ?
Bo wszystko co powstaje wyłącznie dla zysku jest skazane na porażkę. Ale jeżeli za jakąkolwiek imprezę czy biznes zabiera się ktoś kompletnie zakręcony na punkcie danego tematu, a widzowie i klienci czują w produkcie pasję, to chcą przyjść, spróbować i wyjść z poczuciem, że każda wydana złotówka była najlepiej zainwestowanym pieniądzem w życiu. Bez względu na to czy kupujesz auto za X mln $, idziesz na koncert czy jesz kolację – jeśli nie poczujesz, że ktoś wsadził w to kawał serca to wszystko staje się nijakie.

DSC_5307

W ten sposób swoją markę zbudowało Motor Show Poznań czy najlepszy w tej części Europy konwent stancowy Raceism. A od tego roku swoją renomę zaczęła budować nowa inicjatywa – Gran Turismo Expo. Gran Turismo to impreza organizowana w Poznaniu na samym torze wyścigowym i jest genialnym połączeniem wyścigów z wystawą. Swoją przygodę zaczęliśmy bardzo w naszym stylu, czyli od problemu z wejściówkami… mała kolizja z biurem prasowym. Wszędzie gdzie się pojawiamy największym problemem jest to, że tejsted to 4 osoby,
a nikt nie przewidział tak dużych redakcji. To tak jak wpuścić głowę
i lewą nogę, ale prawej ręce już podziękować. Całe szczęście, że dzięki uprzejmości szefa biura prasowego – Marcina, mogliśmy chyżo zabrać się za pracę. I tu organizator postawił na dobrych ludzi, bo nie liczy się umiejętność robienia problemów tylko najkrótszy czas w którym można je rozwiązać.

DSC_5247

Cały event podzieliłbym na dwie części. Część torową, która nie ukrywam stała moją ulubioną, i część wystawową. Zwiedzanie zaczęliśmy od tej torowej, bo wspomniane biuro prasowe znajdowało się najbliżej wejścia. Po przekroczeniu bramki i wejściu na padok czułem, że nie ma lepszego miejsca w promieniu 1000 km, w którym mógłbym się znaleźć. W zasadzie to każdy to poczuł, bo co innego można sobie uświadomić widząc same wściekłe Ferrari, Lambo
i Porsche gotowe do wjazdu na tor ?

DSC_5418

Jedynym minusem przebywana w takim miejscu przez dłuższy czas jest to, że auta „wyjątkowe” zaczynają powszednieć. Wtedy zaczyna się etap szukania perełek, których nie brakowało. Zacznijmy od aut pewnego przemiłego Niemca – Marca, który do Poznania przyjechał
z Hamburga swoim Porsche 918 Spyder.

DSC_5302

Ale przywiózł ze sobą również formułę Indi, niepowtarzalnego Gumperta Apollo i jedną z głównych gwiazd Expo – Bugatti Veyron’a. Na marginesie, myślałem że Veyron jest większy, tymczasem ma on bardzo kompaktowe rozmiary. Gumpert to auto złe od urodzenia
i chyba jedno z lepiej brzmiących na całej imprezie, dlatego musiałem wysłać Merecia w podróż życia… z początku był bardzo zadowolony, ale im bliżej fotela pasażera, wydawał się być przerażony jak mała dziewczynka idąca przez ciemny las.

DSC_5283

Pojawił się również wyjątkowy Mustang GT350, Ultima GTR i Lexus LFA. W boxie obok Gumperta rozłożył się Patryk Pachura z zespołem Praga. Patryka ewidentnie prześladował pech na tym evencie, bo zmagał się z problemami z czeskim bolidem, niemniej jednak Praga R1 była jednym z ciekawszych aut w sekcji torowej. Mereć mówi, że za małe jak na dwie osoby, ale dla mnie to w pełni rodzinny samochód.

DSC_5312

Apropos problemów. Trochę życia spędziłem w warsztacie, dlatego uwielbiam patrzeć na pracę mechaników w boksach. Szczególnie na wyścigach typu endurance, ale i na Gran Turismo nie było z tym problemu, bo prace przy autach można było podglądać z każdej strony. I tak z jednej strony na prostej start – meta coś przelatywało, jakby po drugiej stronie toru dawali jedzenie za darmo, a w tym samym czasie w boxie coś gubiło olej.

DSC_5469

Jak już mieliśmy dosyć słońca, bo pogoda była piękną – żar z nieba
i 0 chmurek, to ruszyliśmy do hal gdzie odbywała się sekcja Expo. Mankamentem było to, że między torem a halą była kurzowa pustynia… biorąc pod uwagę 37 stopni w cieniu to możecie sobie wyobrazić co się działo. Butów nie lubię mieć brudnych, ale mogę
z tym żyć – większy problem miały kobiety w białych kreacjach
i szpilkach, bo na halę dochodziły już lekko zmęczone. Po pustyni zawsze gdzieś jest oaza i my też znaleźliśmy swoją…

DSC_5556

Wrota do naszej oazy strzeżone były przez łodzie marki Cobalt, wystawione przez firmę Power Boats, ochronę i cudowne hostessy Gran Turismo.  Cobalt zaliczył solidną prezentację, bardzo dużo łodzi w kilku rozmiarach, porozmieszczane po różnych częściach targów. Świetny pomysł, organizatorzy targów motorowodnych mogliby się czegoś nauczyć. Jak już zapoznaliśmy się z hostessami, bo to istotny punkt każdego zwiedzania – przynajmniej tak uważa Mereć,
to mogliśmy napierać dalej. Zaczęliśmy od stoiska jubilerskiego Plucińscy, gdzie zaprezentowane były bardzo przyjemne błyskotki – zegarki Chopard które kocham oraz telefony marki Vertu. Prawie skusiłem się na zastawienie nerki za smartfona. Swoją drogą, prywatnie jestem podbudowany tym, że mała, jubilerska, część mojej rodziny prężnie włączyła się w rozwój Gran Turismo. Po stoisku
z błyskotkami przyszedł czas na małe rozczarowanie.

DSC_5217

Porsche jak Porsche, nawet w stodole dobrze wygląda, więc nie trzeba go nadmiernie eksponować. Ale co Audi, Lamborghini i Bentley zrobili ze swoimi stoiskami to jest dla mnie zagadka. Czemu
w dalszym ciągu polski dealer Audi nie postarał się o R8 na stanie ?
Na targach w Poznaniu nie było – ok, jest to event dla mas, więc jestem w stanie zrozumieć, że lepiej pokazać Q7 niż R8. Ale w takim miejscu nie może zabraknąć R8… a jednak może, ale groszkowe RS7 było – Kinga nawet zdjęcia nie chciała mu zrobić.

DSC_5213

Podobnie z Lamborghini i Bentley’em. Dobrze, że się zaprezentowali, bo miejsc gdzie można zobaczyć firmowe stoisko tych marek od początku roku jeszcze nie było. Ale szkoda, że się nie przyłożyli. Pomijam fakt, że ludzie z Lambo dbali tylko o to, żeby nikt nie dotykał ich Huragana. Sytuację ratowali ludzie, którzy przyjechali na event swoimi Lambo i udostępniali je fanom.

DSC_5209

Za to konkurencja wypadła na maks możliwych punktów. Mercedes, Jaguar, Range Rover, Aston i Ferrari – bez dwóch zdań pięknie.
Po tym jak na targach w Poznaniu nie mogłem obejrzeć AMG GT,
bo były jakieś dziwne zasady wpuszczania na stoisko, tak na Gran Turismo z samochodami wystawionymi przez Mercedes – Benz Duda mogłem zrobić co tylko chciałem. Wsiadać, wysiadać, klikać, przestawiać fotel i nikt się nie denerwował.

DSC_5153

Jaguar i Aston to już klasyka gatunku. Samochody, samochodami,
ale oni zawsze mają uprzejmą obsługę i ładne hostessy, co ważne dobrze ubrane, bo polskie targi to kopalnia weselnych trendów ubraniowych. MFA Atelier wie jak dobrze ubrać i od pierwszego spotkania z dziewczynami w ich stylizacjach jestem oddanym fanem. Nie mogło zabraknąć Astona, który z torem i wyścigami ma wiele wspólnego. Wiem, że nie jest to proste, żeby ściągnąć Astona na jakikolwiek event, tym bardziej super było zobaczyć mocną reprezentację.

DSC_5522

Myślę, że Ferrari Katowice pięknie dopełniło całości. Brakowało mi ich na targach w Poznaniu, ale na Gran Turismo już byłem w pełni szczęśliwy. Proste stoisko, miła obsługa, dobre auta i ona… 488 GTB. Żeby ten model mógł zostać pokazany w Polsce, Ferrari Polska musiała stoczyć batalię ze swoją włoską siedzibą i to z pewnością się opłaci. A poza tym co można więcej powiedzieć, to po prostu Ferrari – je się kocha i nie zadaje pytań.

DSC_5509

Nie zabrakło również naszych partnerów z Gran Sport. Zaprezentowali mega mocne auta od wulkanicznego M4 przez grube X6 i tłustego Range Rovera by Hamann aż do klasycznej Alpiny.

DSC_5238

Atrakcji było o wiele więcej. Super prezentację zaliczyła firma Trendak & Son. Nie chciałbym nikogo obrazić, bo nie wiem jak profesjonalnie nazywa się to co pokazali, ale uznaję to za mega fajny pojazd. Małe
i lata. Jesteśmy już ustawieni w kolejce na loty.

DSC_5205

Na słowa uznania zasługuje również marka Infiniti. Do eventu byli przygotowani bardzo dobrze. Pokazali kilka aut różnych segmentów, ładnie je zaprezentowali i chętnie rozmawiali. Perfekcyjny wystawca.

DSC_5201

Gran Turismo miało pewne niedociągnięcia, ale jak na event organizowany z takim rozmachem to myślę, że zakończył się on pełnym sukcesem. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego co udało się zaprezentować i w jakim stylu. Brakło mi takich marek jak Rolls, Maserati czy Frauscher. Niemniej jednak tor i expo to połączenie tak cudowne jak schabowy z młodymi ziemniaczkami – nie ma lepszego miejsca na ten event niż Poznań i Tor Poznań.

DSC_5427

Chociaż pojawiają się głosy bezwzględnie krytyczne i najczęściej pojawia się opinia, że „auta na wystawie były pozamykane”.
Moja ocena jest taka: GT to mały event (pod względem imprezy biletowanej), więc wystawcy mają więcej czasu dla każdego i czasem wręcz się nudzą. Myślę, że wystarczy wzbić się na wyżyny uprzejmości i poprosić osobę z obsługi o otwarcie danego samochodu, bo chce się córce pokazać, albo zrobić selfie na Instagramka – to nie jest trudne.

DSC_5160

Mam nadzieję, że kolejne edycje będą dopieszczane i staną się miejscem spotkań fanów motoryzacji przez duże M – tej Motoryzacji z najwyższej półki. Ale oprócz tych wszystkich pokazanych żelastw, bez ludzi z pasją nic by się nie udało. Sami organizatorzy i obsługa to świetni ludzie. Mam stały kontakt z jednym z organizatorów – Arturem Rychlińskim i chyba nie ma pytania, na które nie udzieliłby mi odpowiedzi w związku z GT. projekt zdj__ trio Miałem też okazję zapoznać się z uczestnikami torowego ścigania.
I powiem Wam jedno, jeśli ktoś kupił choćby Ferrari, żeby tyrać je po torze, nie może być osobą niemiłą albo nieprzyjazną. Jeśli chcecie pogadać o samochodach to przyjedźcie za rok i po prostu zagadajcie do kogo będziecie chcieli. W takim miejscu czuć, że Ci ludzi są tu nie tylko dla szpanu, ale po to, żeby sprawiać radość sobie i innym. Liczę tylko na to, że Gran Turismo zachowa swój niezwykły klimat
i pozostanie w sferze pewnej elitarności, ale z otwartymi drzwiami dla osób, które na co dzień nie jeżdżą Maybachami, i nie przerodzi się
w zamknięte spotkanie bogatych snobów.

DSC_5460

… a w kwestii klimatu, my mieliśmy spędzić na GT jeden dzień,
a spędziliśmy dwa, bo dobrze się tam czuliśmy i nie chcieliśmy wyjeżdżać. Jak to się mogło skończyć ? Jeszcze na Expo zadzwonił nasz kochany Cooki z ekipą i złożył propozycję nie do odrzucenia.
No to poszliśmy…

11698710_388288064701060_1254917963515644945_n

Foto story by Kinga Vaanilliaa.

DSC_5530

DSC_5515

DSC_5172

DSC_5171

DSC_5523

DSC_5528

DSC_5193

DSC_5195  DSC_5202

DSC_5207

DSC_5214

DSC_5224

DSC_5228

DSC_5230

DSC_5178

DSC_5179

DSC_5186  DSC_5512

DSC_5521 DSC_5246

DSC_5256

DSC_5242

DSC_5261

DSC_5267

DSC_5270

DSC_5272

DSC_5278  DSC_5291

DSC_5297  DSC_5298

DSC_5420  DSC_5287

DSC_5445

DSC_5451

DSC_5452

DSC_5453

DSC_5502

DSC_5508

DSC_5346

DSC_5354

DSC_5390

DSC_5394

DSC_5407

See u next year !

DSC_5540a

Copyright © 2017 Tejsted.pl